W miniony weekend wystartowała tegoroczna edycja Tour de France ― wyścigu, który przez trzy tygodnie objedzie Francję. Nie wszyscy zawodnicy dojadą jednak do mety w Paryżu ― możemy spodziewać się dużej liczby wypadków. Oto kilka najbardziej przerażających wydarzeń z tych największych na świecie zawodów kolarskich.

1. Four-legged Fail

Nigdy nie pracuj z dziećmi ani zwierzętami ― głosi stare porzekadło, które w pełni sprawdziło się francuskiemu zawodnikowi, Sandy Caserowi. Jego próba ominięcia bezpańskiego psa na 18. etapie wyścigu w 2007 roku zakończyła się upadkiem na asfaltową nawierzchnię. Na szczęście kundelkowi nic się nie stało, a posiniaczony i zakrwawiony Caser wygrał etap.

2. Fotobomba

Najsłynniejszy finisz wyścigu w narciarskim kurorcie Alpe d’Huez przyciąga tłumy oszalałych kibiców pragnących choć na chwilę zobaczyć swoich idoli. Jeden z wiwatujących posunął się jednak za daleko w chęci zrobienia doskonałego zdjęcia: w roku 1999 stanął na środku drogi, przewracając włoskiego zawodnika Giuseppe Gueriniego. Guerini co prawda spadł z roweru, ale pozbierał się i zdołał wygrać etap.

3. Wypadek w deszczu

Podczas wyścigu w 2003 roku Niemiec Jan Ullrich i Amerykanin Lance Armstrong walczyli zaciekle o to, kto przywiezie do domu upragnioną żółtą koszulkę. Ullrich był mniej niż minutę za swoim rywalem, gdy stracił kontrolę na ostatniej czasówce, poślizgnął się i zatrzymał na mokrej nawierzchni. Ostatecznie przegrał o 71 sekund, natomiast Armstrong okrył się później hańbą i został pozbawiony tytułu.

4. Pedał w pedał

Jadący z dużą szybkością ściśnięty peleton to zbliżający się wypadek ― nie inaczej było podczas Tour de France 2015, w peletonie złożonym z 35 kolarzy na odcinku w Belgii. Wśród rannych był szwajcarski kolarz i lider wyścigu Fabian Cancellara, który przekoziołkował nad kierownicą, kończąc wyścig ze złamaniem kręgów.

5. Krwawy finał

Wypadnięcie z wyścigu nie jest niczym przyjemnym, ale jeszcze gorzej, gdy stanie się tak po zaledwie sześciu godzinach od startu ― czego doświadczyła grupa sprinterów pod koniec pierwszego etapu w 1994 roku. Policjant chcący zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie stanął na drodze grupy kolarzy jadących z prędkością 70 km/h, czego rezultatem był tragiczny wypadek, przez który kilku zawodników znalazło się w szpitalu, w tym miejscowy bohater Laurent Jalabert.

6. Niebezpieczny zjazd

Szybkie zjazdy już same w sobie mogą wywołać strach ― nietrudno sobie zatem wyobrazić, co czuł hiszpański zawodnik Joseba Beloki, gdy stracił panowanie nad rowerem na topniejącej nawierzchni w upalny dzień. Wypadek ten spowodował u niego wiele złamań, ale zapamiętany został głównie z tego, jak Lance Armstrong objechał pechowego Hiszpana, by po przecięciu terenu dołączyć do wyścigu.