Pierwotnie walentynki były pogańskim świętem płodności, ale dziś na całym świecie stanowią one okazję do publicznego wyrażania swoich uczuć. Dla biznesów są one z kolei świetną okazją do sprzedaży: każdego roku ponad miliard kartek jest zostawiany pod poduszkami ukochanych albo wrzucany do ich skrzynek pocztowych. Przyłączając się do chóru zakochanych, postanowiliśmy przyjrzeć się walentynkowym tradycjom na całym świecie.

Pamiętaj też, że jeśli chcesz wysłać swojej ukochanej osobie specjalny prezent, z Azimo przelejesz pieniądze do ponad 190 krajów szybko, tanio i po niskim kursie. Czego tu nie kochać?

Wielka Brytania

Brytyjczycy są ogólnie mówiąc dość powściągliwym narodem. Jednak od początku lutego supermarkety, sklepy z pocztówkami i kwiaciarnie wypełniają się kartkami i czekoladkami w kształcie serc i wyjątkowo drogimi różami. Na walentynkowe prezenty wydaje się ponad 1.6 miliarda funtów. Wlicza się w to około 40 milionów funtów wydanych na kiczowate kartki z życzeniami i jakiś milion bukietów róż zerwanych prosto z półki w Tesco.

Francja

Jeśli ktoś zna się na celebrowaniu miłości, to na pewno są to francuzi. Paryż ma nawet swój własny most miłości – Pont des Arts. Słynie on z kłódek, które zakochane pary przywieszają do barierek a potem wrzucają klucze do Sekwany, obiecując sobie wieczną miłość. W 2015 roku władze Paryża złamały jednak wiele serc, usuwając cześć kłódek. Jak się okazało, miłość niczego nie uskrzydliła, a zamiast tego niebezpiecznie obciążyła most, który zaczął się walić pod ciężarem 45 dodatkowych ton metalu.

Finlandia

Walentynki w Finlandii to okazja do czegoś więcej niż tylko wsunięcie miłosnej notki do torebki koleżanki z pracy, albo kolegi z klasy, którzy nam się podobają. 14 lutego jest tutaj okazją do okazania uczuć wszystkim naszym bliskim (co może być niebezpieczne w kraju, w którym przez sześć miesięcy w roku panuje ciemność). Ystävänpäivä oznacza dzień przyjaźni i jest to idealny moment na to, żeby okazać miłość przyjaciołom, kolegom z pracy, sąsiadom itd. Jedyny problem to gigantyczne ilości czekolady, które trzeba w tym celu zakupić.

Norwegia

Z Norwegii pochodzi wielu słynnych pisarzy, więc nie ma nic dziwnego w tym, że Valentinsdagen także ma związek z literaturą. Cisi wielbiciele nie tylko wysyłają tu swoim wybrankom bukiety róż, ale też wymyślają krótkie, zabawne wierszyki zwane gaekkebrev. Jedyna wskazówką pozwalającą zidentyfikować nadawcę jest wykropkowane imię na samym końcu. Jeśli odbiorca wiadomości zgadnie, kto napisał do niego wierszyk, otrzymuje w nagrodę wielkanocne jajko (a możliwe, że także o wiele więcej).

Brazylia

Brazylia jest stolicą słońca, morza, piasku i samby, a życie staje się tu od razu bardziej seksowne. W przeciwieństwie do innych krajów, walentynek nie świętuje się tutaj w lutym. Wszyscy są zbyt zajęci karnawałem, podczas którego tancerze paradują po ulicach ubrani w niewiele więcej niż wysokie obcasy i kolorowe frędzle. Dwa tuziny róż wypadają przy tym trochę pensjonarsko. Jeśli brzmi to wszystko nieco zbyt sensualnie, warto dodać, że 12 lipca świętuje się tu o wiele spokojniej Dia dos Namorados. Dzień ten upamiętnia Św Antioniego, patrona swatania i ślubów, i nie przy tej okazji nie ma raczej frędzli zakładanych na gołe ciało.

Japonia i Korea Południowa

W Japonii odpowiedzialność za walentynkowe prezenty spoczywa w całości na kobietach. Według tradycji kobieta ma wręczać swojemu ukochanemu honmei-choco (dosłownie „czekoladki prawdziwego uczucia”). Jednak mężczyźni także muszą się trochę postarać. Miesiąc później przychodzi kolej na Biały Dzień, kiedy to oni muszą z zadatkiem odwzajemnić tę przysługę. W Korei Południowej walentynki obchodzi się podobnie, ale z małą lokalną wariacją. W tutejszy Biały Dzień single mają okazję uczcić swoją niezależność rozkoszując się jajangmyeon, daniem z białego koreańskiego makaronu i sosu z czarnej fasoli.

Chiny

Chińskie walentynki (Qixi) obchodzone są siódmego dnia siódmego kalendarza księżycowego. Najważniejszym celem tego święta jest wyprowadzenie na ulice milionów dwudziestokilkuletnich singli, którzy mają znaleźć sobie partnera. A ponieważ jesteśmy w Chinach, Qixi nie ogranicza się do skromnej kolacji dla dwojga. Zamiast tego możemy się spodziewać masowych randek w ciemno i konkursów w całowaniu. Jedno z takich wydarzeń w Hangzhou, na którym pojawiło się aż 30 000, przewidywało mierzenie kobiecych biustów przez mężczyzn, którzy mieli je w ten sposób lepiej poznać, a także zawody w przeciąganiu liny.

Dzięki naszemu programowi zapraszania znajomych, możesz podzielić się Azimo z kimkolwiek zechcesz! Powiedz o nas swoim przyjaciołom – ilekroć jeden z nich zarejestruje się w systemie i wyśle 50 £ albo więcej, oboje dostaniecie po 10 £. Jeśli zarejestruje się trzech Twoich znajomych, dostaniesz dodatkowo 25 £. Kliknij tutaj, aby zacząć już teraz!